
STRONY NA WORDPRESS – METODA SENS
Strona, którą wysyłasz bez dopisku „ale to jeszcze nie to”
Projektuję strony dla kobiet, które prowadzą własną działalność i
dla tych, które strony jeszcze nie mają oraz dla tych, które wstydzą się
tej obecnej. Zaczynam od rozmowy, bo zanim cokolwiek
zaprojektuję, muszę zrozumieć Twój biznes i to, jak sama o nim
mówisz.
Wiesz, co robisz i masz
klientki, tylko kiedy ktoś
pyta o stronę, coś Cię ściska.
Jeśli stronę masz, najchętniej wysyłałabyś ją z komentarzem. Jeśli jej nie
masz, od kilku miesięcy tłumaczysz, że jest „jeszcze w trakcie”.
Nie dlatego, że nie chcesz. Po prostu nie wiesz, jak się za to zabrać i właśnie
od tego zaczynamy
Jak pracuję- metoda SENS
SENS to cztery etapy, przez które przechodzimy razem. Od pierwszej
rozmowy do chwili, w której sama poruszasz się po swojej gotowej
stronie.

Słuchanie
Zaczynamy od rozmowy. Ty
mówisz swoimi słowami, a
ja słucham i dopytuję. Nie
musisz wiedzieć, jak
powinna wyglądać strona,
ani znać się na technice.

Empatia
Wypełniasz formularz o
swoim biznesie i klientkach,
a ja wczytuję się w to, jak je
opisujesz. Dzięki temu
każda sekcja strony ma
swój powód, a poprawek
jest mniej.

Najprostsza droga
Zanim zacznę budować,
pokazuję Ci, jak będzie
wyglądać strona. Dostajesz
jedną konkretną
propozycję z wyjaśnieniem,
a nie sto opcji do wyboru.

System
Buduję i wdrażam stronę, a
potem przekazuję Ci
dostępy razem z
nagraniem instrukcji
obsługi, żebyś poruszała się
po niej sama, bez pytania
mnie o każdą zmianę.
Ile to trwa? To wszystko zależy od tego, jak bardzo rozbudowanej strony potrzebujesz.
portfolio
Tak to wygląda w praktyce
Pokazuję nie tylko gotowe strony, ale też to, co usłyszałam na początku i jaką drogę wybrałyśmy.
HISTORIA 01 – ALBION
Strona, która przestała wymagać przeprosin
historia 02 – milenapoplawska.pl
Najtrudniejsza klientka: ja sama
Stronę stworzyłam jako wirtualna asystentka. Stara strona mówiła o wszystkim naraz, a nowa miała mówić o jednym.

O MNIE
Cześć, jestem Milena.
Przez lata pracowałam w obsłudze klienta w firmie ubezpieczeniowej.
Słuchanie i tłumaczenie skomplikowanych rzeczy prostym językiem to
coś, co robię od dawna tylko teraz robię to przy stronach internetowych.
Na macierzyńskim uczyłam się WordPressa od zera, wieczorami i w
czasie drzemek młodszego syna, bo nie chciałam wracać do pracy,
przez którą dzieci widywałyby mnie tylko wieczorami.
Wiem, co to znaczy patrzeć na swoją stronę i myśleć „to jeszcze nie
jest to”, dlatego pilnuję, żeby każda strona, którą robię, była
naprawdę Twoja.
Najczęściej zadawane pytania
Gotowa, żeby Twoja strona
w końcu miała SENS?
Napisz do mnie. Opowiedz czego potrzebujesz swoimi słowami. Jeśli wolisz najpierw porozmawiać, umów się na bezpłatną rozmowę wstępną.